Wczoraj Polski Komitet Pomocy Społecznej zainaugurował “Wczasy na działkach”, czyli cykl spotkań dla emerytów i rencistów, którzy letnie miesiące spędzają w swoim mieście.
- Pomysł zorganizowania takich wakacji dla osób w podeszłym wieku narodził się pięć lat temu. Pomyślałem wtedy, że ludzie, którzy przeszli na emeryturę albo są na rencie, najczęściej są zostawieni sami sobie. Nie są już produktywni, dlatego czują się niepotrzebni. Postanowiłem zorganizować im letni wypoczynek, który byłby odskocznią od szarego życia i zaprosić ich do miejsca, gdzie będą się dobrze czuli. Na “Wczasach na działkach” dużo się dzieje – zapewnia Wiktor Wykręt, prezes PKPS w Tychach.
Każdego dnia od godziny 9. do 15. w Kole Gospodyń Wiejskich w Urbanowicach jest ponad 80 osób.
- Zajęcia są nieodpłatne, a mogliśmy je zorganizować dzięki pieniądzom z urzędu miasta i sponsorom – dodaje prezes Wykręt.
Uczestnicy mają wiele zajęć. W najbliższym czasie odbędą się występy “Czułowianek” i “Urbanowiczanek”. Są także tańce. W planie jest też cykl wykładów związanych z medycyną. Lekarz będzie mówił na tematy związane z podeszłym wiekiem i chorobami najczęściej wtedy występującymi. Codziennie uczestnicy będą także mierzyć sobie ciśnienie tętnicze i badać poziom cukru we krwi.
Dużą atrakcją dla wszystkich uczestników jest wyśmienite jedzenie, które przygotowują kucharki: Wanda Skrabala, Jolanta Kościelnik, Marta Sapeta i Teresa Bułat.
- Naszym paniom najlepiej wychodzą wszystkie śląskie dania. Dzisiaj na przykład będzie rolada, kluski i modro kapusta. Nie zabraknie oczywiście żurku z tłuczonymi ziemniakami. Nie ma mowy o schudnięciu. Każdy z nas przytyje przynajmniej trochę, bo jedzenie jest naprawdę super. Oprócz obiadu codziennie jest także wspólne śniadanie, drugie śniadanie, słodki deser i podwieczorek – powiedziała nam Danuta Chromy, zastępca prezesa.
Przez pierwsze dwa tygodnie zajęcia będą odbywały się w Urbanowicach. Potem kolejna grupa uczestników będzie się spotykać w Wilkowyjach, a następne w Czułowie, Cielmicach i Tychach.
- W sumie z tego wakacyjnego pomysłu skorzysta ponad 500 osób – mówi prezes Wiktor Wykręt.
Spotkania seniorów skończą się pod koniec sierpnia. Jednak nie będzie to koniec atrakcji jakie dla emerytów i rencistów ma Polski Komitet Pomocy Społecznej. Jeszcze we wrześniu kilka grup pojedzie na tygodniowe wczasy w góry.
Krystyna Pilszek: – W ubiegłym roku też spędziłam tu kilka letnich tygodni. Znam niemal wszystkich uczestników. Bardzo lubię tu przychodzić, bo można miło spędzić czas, posłuchać muzyki i z kimś porozmawiać. Program jest bardzo bogaty. Są występy folklorystyczne, wspólne tańce, a przede wszystkim możliwość kontaktu z drugim człowiekiem.
Natalia Haśnik: – Jestem tu już po raz piąty. To bardzo dobry pomysł dla ludzi w naszym wieku. Jest tu super jedzenie. Dzięki tym wczasom jestem w stanie sporo zaoszczędzić, nie muszę przecież gotować. A kucharki znają się na swojej pracy. Gotują wyśmienicie. Najlepiej wychodzą im wszystkie tradycyjne, śląskie potrawy.
Eugenia Miech: – Najważniejsza dla mnie jest możliwość spotkania się z innymi ludźmi, z którymi mogę o wszystkim porozmawiać. Dowiaduję się tu też wielu nowości, na przykład medycznych, bo są tu różne wykłady na tematy zdrowotne. Można tu także doskonale odpocząć od wszystkich domowych spraw.
Stefania Haśnik: – Dwa lata temu na przyjście tutaj namówił mnie jeden z wolontariuszy. Nie żałuję, że przyszłam, bo tu jest bardzo miło. Przychodzę razem z mężem. Gdyby nie było takich spotkań, to całe lato spędzilibyśmy w domu i byłoby na pewno nudno. Tu możemy odpocząć, zrelaksować się i pobyć w miłym towarzystwie.
Autor artykułu: KATARZYNA SKRZYPEK